Człowiek i pies...

Interwencje

04.09.2018

Człowiek i pies... 
Żyją czasami daleko od siebie, dzielą ich setki kilometrów i nie wiedzą, że są sobie przeznaczeni. Tak było i w przypadku naszego podopiecznego Browniego. Przez 4 lata - kawałek szmaty w brudnej komórce, krótki łańcuch przyczepiony do skręconego sznura, kabla, kolczatki i paska udającego obroże. Miska z brudną wodą, niekiedy coś do jedzenia. To był jego świat, świat labradora lgnącego do ludzi, pragnącego uwagi i jakiegokolwiek kontaktu.

Dzięki anonimowemu zgłoszeniu nasi wolontariusze zabrali go z tego miejsca, pies był już zrezygnowany, nie czekał na poprawę swojego losu. Powoli zaczął odzyskiwać siły i wiarę w człowieka w swoim pierwszym domu tymczasowym, poznając co to pieszczoty, długi spacer i pełna miska. Niestety nie przypadli sobie do gustu z psem rezydentem i trzeba było szukać dla niego szybko nowego miejsca. Tak trafił do „psiego ogrodu”, gdzie od pierwszego dnia zakochał sie w swoich opiekunach i zaprzyjaźnił z przebywającymi tam psami. Jego inteligencja, niespożyte chęci do nauki i pozytywna energia zaskoczyły wszyskich. Codzienna porcja ruchu, wielkie serce i troska opiekunki spowodowały, że stał się psim ideałem. Teraz Brownie czekał już tylko na swojego człowieka.

I tu czas na przeznaczenie. Pewnego dnia tymczasowych opiekunów odwiedził przyjaciel z zagranicy. 
I STAŁO SIĘ! Wystarczyło jedno spojrzenie psich i ludzkich oczu i już wiedzieli ze się nie rozstaną. Dwa dni formalności i Brownie pojechał do dalekiej Holandii odnaleźć szczęście i spokój w swoim nowym domu.

Od tego czasu codziennie uczy się nowych rzeczy, poznaje życie na wsi - nie z perspektywy łańcucha. Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt, swojego pana kocha miłością bezgraniczną, taką, jak tylko pies potrafi.
A dziś... dowiedzieliśmy się, że od kilku dni rozpoczął prawdziwą „prace”- towarzyszy bowiem swojemu opiekunowi w zajęciach z dziećmi autystycznymi. Tak! To nasz Brownie w ciągu 5 miesięcy, przy pomocy wrażliwych ludzi z zaniedbanego psa, z brudnej komórki stał się terapeutą. Dziękujemy wszystkim którzy się do tego przyczynili ??